• Wpisów:759
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 16:01
  • Licznik odwiedzin:9 633 / 2084 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

nie umiesz angielskiego? to dobrze. mam nadzieję, że nie kłamiesz, because I love You.
 

 


Sumienie miał czyste, bo przecież nieużywane.
 

 
Człowiek zbyt późno pojmuje, o co naprawdę warto walczyć.
 

 

Ja tak sobie marzę, że jesteśmy w siódmym niebie,
że nadszedł czas i w sam raz trafiło tam każde z nas.

 

 

Los czasem rozdziela bliskich sobie ludzi, żeby uświadomić im, ile dla siebie znaczą.
 

 

Nie spalaj za sobą mostów , kiedyś być może zapragniesz wrócić .
 

 


Zaśnij, a poczujesz, że istniejesz.
Obudź się, a zobaczysz, że wszystko, co przeżyłeś, było snem
 

 
wyrządził mi największą krzywdę w historii ludzkości - zostawił mnie samą z moją samotnością, zostawił mnie samą z moimi problemami. mógł mnie lepiej zabić, niż dać odczuć, że tak naprawdę, on mnie wcale nie kocha.
 

 
razem jesteśmy idealni,
a bez siebie jesteśmy tylko zwykłymi
ludzikami z mnóstwem wad.
 

 
Wiesz, jak tak myślę, że prędzej czy później nadszedłby taki moment, że już nigdy więcej byśmy się nie spotkali.
 

 
Odrzucam rzeczwistość i tworzę sobie własną.
 

 


Zawsze byłem gotów na koniec, tylko nie wtedy gdy następował.
 

 
nie pozwól temu samemu mężczyźnie kilkakrotnie złamać Ci serca.
 

 
wszystko przeminie gdy nadejdzie wieczność, wiara się skończy a nadzieja spełni.
 

 

Żaden pociąg nie dogoni straconego czasu.
 

 
Usta nie chcą się śmiać, łzy nie chcą spadać, serce nie może kochać.
 

 
I nagle uświadamiasz sobie , że On jest w tym wszystkim najważniejszy .
 

 
Nawet nie wiesz jakie to trudne. Patrzeć na Ciebie każdego dnia, być miłą i zachowywać się jakby nigdy nic się nie stało. A stało się. Cholernie dużo się stało. Nawet jeśli Ty nie zdajesz sobie z tego sprawy.
 

 
chodzę nieobecna , zamyślona i zmęczona . ludzie próbują coś do mnie mówić , ale ja nie mam ochoty z nikim rozmawiać . zgubiłam się gdzieś w codzienności .
 

 
Zaczęłam od zdjęć...od zdjęć na komputerze... potem wpakowałam wszystkie zdjęcia do pudełka. Następnie wykasowałam wszystkie smsy i podpisałam inaczej w telefonie...wykasowałam z gg po czym znowu zapisałam żeby utwierdzić się przekonaniu ze jest beznadziejny... Jego chorą psychikę udało mi się potwierdzić ale nie udało mi się go wykasować z życia ani podpisać inaczej w moich uczuciach..
 

 

Kiedyś się z Niego wyleczę. Może nie na pstryknięcie palcami, może nie po tygodniu, ani miesiącu. Czeka mnie wiele pustych dni, w których wciąż będzie się pojawiać jego twarz. Nie mogę wykreślić Go ze swojego życia, zbyt wiele mamy ze sobą wspólnego. I nie powiem też " jesteś w moim życiu zbędny "- bo nie jesteś. W gruncie rzeczy nikogo nie potrzebuje bardziej niż Ciebie... Ale nigdy nie byłeś mój.
 

 

Defektem wszystkich ludzi jest to, że czekają na możliwość rozpoczęcia życia, dlatego nie mają odwagi żyć każdą chwilą.
 

 

Człowiek umiera tyle razy ile traci swoich bliskich.
 

 
Czasem trzeba po prostu pozwolić komuś odejść .